Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy

Jeśli nie byliście nigdy w Trzebnicy, w mieście na Dolnym Śląsku, to tym wpisem chciałbym Was zachęcić do odwiedzenia tej miejscowości. A konkretnie do przyjazdu do Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej. Myślę, że tej świętej nie trzeba bliżej przedstawiać. Urodziła się między 1178 a 1180 rokiem, zmarła w 1243 r. Pochodziła z bawarskiego rodu Diessen-Andechs, była żoną Henryka I Brodatego i matką Henryka II Pobożnego, który zginął w bitwie z Tatarami pod Legnicą w 1141 roku. Ufundowała klasztor cysterek w Trzebnicy, gdzie spędziła ostatnie lata życia. Tutaj też zmarła i tutaj została pochowana.

Kościół w Trzebnicy został ufundowany w 1202 roku przez księcia Henryka I Brodatego i jego małżonkę św. Jadwigę. Na przestrzeni wieków, świątynia była wielokrotnie przebudowywana. Do dnia dzisiejszego zachowała się jednak spora, romańska część dawnej budowli. A gdzie tych pozostałości szukać dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam do wspólnego odkrywania wspaniałości tej świątyni.

Proponuję, by najpierw przyjrzeć się budowli z zewnątrz. Wejście do kościoła prowadzi przez wieżę. Ale w pierwotnym kościele, zgodnie z cysterską tradycją, nie budowano wież. Została ona dobudowana w okresie późniejszym, a dokładnie w 1785 roku. Tak więc pierwotne, romańskie wejście do świątyni znajdowało się w zachodniej ścianie kościoła. Jak się dowiedziałem od przypadkowo spotkanego księdza, do kościoła prowadziły trzy wejścia. W 1935 roku został odkryty i odsłonięty jeden z bocznych romańskich portali wejściowych, datowany na 1230 r. Prowadził on do nawy północnej kościoła. Portal ten zaliczany jest do najpiękniejszych i najciekawszych w Polsce, a nawet w Europie Środkowej. Nosi nazwę Portalu Dawidowego, a to dlatego, że w tympanonie znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca grającego na harfie biblijnego króla Dawida oraz jego żonę Batszebę i jej służącą. Portal ozdobiony jest kolumnami z bogato zdobionymi głowicami.

Na północnej ścianie świątyni znajduje się jeszcze jeden romański portal. Datuje się go na rok 1250. Przypuszcza się, że pierwotnie portal ten znajdował się  na zewnętrznej ścianie nawy południowej i łączył krużganek klasztorny z kościołem. Na tympanonie znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca siedzącą Maryję z Dzieciątkiem adorowaną przez dwa anioły.

Kościoła nie można obejść dookoła, ponieważ południowa nawa styka się z klasztorem, zaś od strony północno-wschodniej, czyli prezbiterium, do kościoła przylega mur, który otacza całe założenie klasztorne. Mi udało się wejść na teren klasztoru, ponieważ trwały prace remontowe i jedna z bram była otwarta. Dzięki temu mogłem zrobić zdjęcia elewacji wschodniej kościoła.

Kościół od zewnątrz już zobaczyliśmy, czas wejść do środka. Jak wspomniałem wyżej, do wnętrza świątyni dostaniemy się przez wejście znajdujące się w wieży. Po przejściu pierwszych, zewnętrznych drzwi, stajemy przed drugimi, barokowymi drzwiami prowadzącymi do nawy głównej. Powstały ok. 1720 r. Bogato zdobione, piękne, warto dłużej się przed nimi zatrzymać. W zwieńczeniu drzwi zobaczymy płaskorzeźbę przedstawiającą św. Jadwigę, która w ręku trzyma model kościoła, jej atrybut. Powyżej Oko Opatrzności Bożej. Same drzwi zdobią płaskorzeźby twarzy Jezusa i Maryi patrzących na siebie, tak przynajmniej przypuszczam. I jeszcze pięknie wyrzeźbione postacie trzech mężczyzn. Kim są? Podobno ewangeliści. Ten z lewej to prawdopodobnie św. Łukasz. Ale tak na 100% nie wiem. Jeśli macie jakieś pomysły, to piszcie. 

Przechodzimy przez piękne barokowe drzwi i wchodzimy do nawy głównej. Pomimo, że świątynia pierwotnie była wybudowana w stylu romańskim, to obecne, gotyckie sklepienie pochodzi z XV wieku. Natomiast w nawach bocznych zachowały późnoromańskie sklepienia krzyżowe.

Po wejściu do kościoła, uderza piękny barokowy wystrój. Warto zwrócić uwagę na wiszące od wewnętrznej strony nawy obrazy, przedstawiające sceny z życia św. Jadwigi. Powstały po roku 1660. Wszystkie są podpisane, więc bez problemu zorientujemy się, co przedstawiają. Ich autorem jest Michael Willmann, najwybitniejszy malarz śląskiego baroku. Część obrazów być może namalowali jego uczniowie. I tak możemy dostrzec takie sceny jak: św. Jadwiga poznaje syna Henryka na polu legnickim, uzdrawia zakonnice, Bóg przemienia jej wodę w wino i wiele innych.

W nawie głównej możemy również podziwiać piękne, rokokowe ołtarze boczne pochodzące z XVIII w. Wcześniejsze niestety się nie zachowały. Podczas barokizacji kościoła zostały usunięte.

Nie można też obojętnie przejść obok ambony. Podobnie jak ołtarze boczne powstała w XVIII wieku. Twórcą rzeźb jest Franz Joseph Mangoldt. Na baldachimie uwagę zwraca duża figura Chrystusa w otoczeniu aniołków. Kosz zdobią piękne płaskorzeźby. Niestety, nie znalazłem informacji co przedstawiają, a sam nie potrafię ich odszyfrować.

Powoli zbliżamy się do prezbiterium. Tuż przed nim możemy podziwiać dwie olbrzymie rzeźby przedstawiające świętą Jadwigę i świętą Elżbietę. Oba posągi są dłuta F. Mangoldta, jak większość wystroju świątyni, pochodzą z XVIII wieku. Św. Jadwiga, z lewej strony prezbiterium, przedstawiona została w gronostajowym płaszczu i mitrze książęcej. U jej stóp stoi model kościoła. Po prawej stronie prezbiterium umieszczono rzeźbę św. Elżbiety, siostrzenicy św. Jadwigi, córki króla węgierskiego Andrzeja II. W jednej ręce trzyma księgę, drugą podaje chleb biedakowi.

I znaleźliśmy się w prezbiterium kościoła. Już z daleka wzrok przyciąga płyta nagrobna z czarnego marmuru. Nagrobek powstał w 1685 roku. Jego autorem jest Jakub Bielawski. Wyobrażone są na nim dwie płaskorzeźby, Henryka I Brodatego i Wielkiego Mistrza Krzyżackiego, Konrada von Feuchtwangena. Obydwaj przedstawieni są w pełnej zbroi płytowej, na ramieniu trzymają nagi miecz, zaś przy nodze trzymają tarczę herbową. Niestety, nie mogłem wejść do prezbiterium, żeby zrobić dobre zdjęcie.

Najwyższy czas przyjrzeć się ołtarzowi głównemu. Jego twórcą jest, wcześniej już wspominany, F. Mangoldt. Natomiast obrazy w ołtarzu są dziełem Christian Philipp Bentum. Główny obraz przedstawia Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny, zaś obraz w zwieńczeniu ołtarza Trójcę Świętą. W ołtarzu możemy podziwiać również rzeźby czterech świętych. Są to począwszy od lewej: św. Bartłomiej (patron rodu Piastów), św. Jan Chrzciciel, św. Jan Ewangelista i św. Juda Tadeusz. Stół ołtarzowy zdobi płaskorzeźba Ostatniej Wieczerzy. Na ścianach bocznych prezbiterium możemy jeszcze zauważyć dwa wielkie dzieła, również autorstwa Bentuma. Obraz na lewej ścianie przedstawia Ksieni Gertrudę, córkę św. Jadwigi, przyjmującą homagium (hołd) od sióstr po wyborze na opatkę. Po prawej zaś, możemy podziwiać „Śmierć św. Jadwigi”.

Kiedy już nacieszyliśmy oczy przepięknym barokowym ołtarzem, proponuję zejść do krypty św. Bartłomieja znajdującej się pod prezbiterium. Krypta jest ogólnodostępna. A jak tam się dostać? Otóż prowadzą tam dwa wejścia, znajdujące się w postumentach, na których ustawione zostały posągi św. Jadwigi i św. Elżbiety.

Po zejściu na dół znajdziemy się w innym świecie. Na górze podziwialiśmy piękne, bogate, barokowe wyposażenie kościoła, pod prezbiterium znajdziemy się w surowym pomieszczeniu, wybudowanym w stylu romańskim. Krypta św. Bartłomieja to najstarsza część świątyni. Została poświęcona w 1214 roku przez abp Henryka Kietlicza. Na przestrzeni wieków, wnętrze pomieszczenia było kilka razy zmieniane. W latach 1981-1988 w trakcie prac restauracyjnych został częściowo zrekonstruowany pierwotny wygląd krypty. Na wprost ołtarza, na posadzce warto zwrócić uwagę na płytę nagrobną księcia Konrada II Oleśnickiego (1338-1403). Na obrzeżu znajduje się inskrypcja: ANNO DOMINI MCCCCIII.XI / DIE IVNII OBIIT ILLUSTRIS PRINCEPS CO(NR) / ADUS S(ECUNDU)S DVX SLESIE / DOMINUS OLSNICENSIS ET KOSLENSIS; tj. Książę śląski, Konrad II, pan na Oleśnicy i Koźlu zmarł dnia 11 czerwca 1403 roku.

Obok ołtarza warto zwrócić również uwagę na cembrowinę XIII-wiecznej studni. Bijące tutaj źródło obudowano kamieniem. Być może we wcześniejszych wiekach było to miejsce kultu Słowian, a wodę wypływającą ze źródła uważano za leczniczą. W czasach chrześcijańskich wodzie przypisywano cudowną moc i nazywano źródłem św. Jadwigi. Dzisiaj wody w niej nie ma z uwagi na obniżenie wód gruntowych.

Po obu stronach absydy (wnęki ołtarzowej) znajdują się romańskie figury świętych odnalezione w czasie prac archeologicznych w latach 80-tych. Gdzieś doczytałem, że to apostołowie Tomasz i Filip. Ale pewności nie mam. Jeśli to rzeczywiście apostołowie, to pewnie kiedyś cała dwunastka była przedstawiona w ten sposób.

We wnękach możemy też zauważyć kamienne figury świętych. Niestety też nie wiem kogo wyobrażają.

Z krypty św. Bartłomieja można przejść do kolejnej krypty. Ta niestety jest zamknięta, można ją zwiedzić tylko z przewodnikiem. Ja miałem szczęście, bo akurat jedna grupa wychodziła z krypty i zdążyłem do niej zajrzeć i zrobić kilka zdjęć. Zostały tam zgromadzone romańskie, kamienne detale architektoniczne i fragmenty rzeźb odnalezione w trakcie prowadzonych badań archeologicznych.

Wychodzimy z krypty i znowu znajdujemy się w kościele. Po obu stronach prezbiterium znajdują się kaplice. Ta z lewej, to kaplica św. Jana Chrzciciela. Zbudowana została w stylu romańskim, pochodzi z czasów budowy kościoła. Jest niedostępna, wnętrze można zobaczyć tylko spoza kraty. Ale już sama krata przyciąga wzrok. Została ufundowana przez ksienię Kunegundę Kawecką na cześć jej zmarłej poprzedniczki Krystyny Pawłowskiej. Została zamontowana w 1701 roku. Wewnątrz kaplicy centralne miejsce zajmuje nagrobek św. Jadwigi, która w jednej ręce trzyma model kościoła, w drugiej figurkę Matki Bożej. Pierwotnie stał w kaplicy św. Jadwigi, ale w w XVIII wieku został zastąpiony obecnym. W kaplicy św. Jana spoczywały szczątki świętej podczas budowy kaplicy jej poświęconej, dlatego też nagrobek został przeniesiony w to miejsce. Nagrobek pochodzi prawdopodobnie z XVII wieku, chociaż spotkałem się też z informacjami, że pochodzi z XIII wieku. Informacje znalezione na stronach internetowych są sprzeczne, dlatego nie podaję jednoznacznie w jakim okresie został wykonany. Chociaż ja bym się skłaniał ku tej pierwszej opcji.

W kaplicy znajduje się jeszcze barokowy ołtarz z obrazem Chrztu Chrystusa. W zwieńczeniu ołtarza możemy zobaczyć obraz Nawiedzenie św. Elżbiety.

Najwyższy czas zajrzeć do najważniejszej części świątyni, czyli kaplicy św. Jadwigi. Pierwotnie w tym miejscu znajdowała się kaplica św. Piotra, wybudowana w stylu romańskim. Jednakże w chwili kanonizacji św. Jadwigi, powstała potrzeba wybudowania dla niej okazałego miejsca spoczynku. Dlatego też rozebrano istniejącą kaplicę i w jej miejscu wybudowano nową, tym razem w stylu gotyckim. Była to pierwsza na ziemiach polskich budowla gotycka. Ufundowana została przez księcia Władysława, arcybiskupa Salzburga, jednocześnie wnuka św. Jadwigi.

Centralne miejsce kaplicy zajmuje sarkofag św. Jadwigi. Został wykonany przez Marcina Bielawskiego w 1680 roku. Figura św. Jadwigi została wykonana z alabastru przez Manglodta w latach 40-tych XVIII wieku. Święta została przedstawiona w pozycji półleżącej, jako młoda dziewczyna. W ręku trzyma model kościoła. Przykrywa ją baldachim wsparty na 14 kolumnach, zwieńczony figurą św. Michała Archanioła. W narożnikach sarkofagu umieszczone zostały figury świętych. Są to: św. Bernard z Clairvaux, św. Benedykt, św. Scholastyka oraz św. Humbelina. Również cokół sarkofagu został ozdobiony rzeźbami. Niestety nie wiem kogo przedstawiają. Jeden z nich to prawdopodobnie Henryk I Brodaty z modelem kościoła w ręku (to ten w koronie na głowie). Jeśli wiecie kim są pozostali, to piszcie. W balustradzie okalającej grobowiec możemy zauważyć piastowskiego orła.

Tuż przy pomniku umieszczono epitafium zmarłej w 1707 roku księżniczki legnicko-brzeskiej Karoliny, ostatniej z rodu Piastów. Medalion z jej popiersiem unoszą dwa putta, zaś u dołu znajdują się dwie tarcze z herbami jej przodków.

W kaplicy znajduje się pięć ołtarzy. Pochodzą z pierwszej połowy XVIII wieku. Prawdopodobnie są dziełem J. Manglodta. Obraz w ołtarzu głównym, pędzla Hammachera z 1653 roku, przedstawia św. Jadwigę z modelem kościoła w ręku na tle trzebnickiej bazyliki. Rzeźby zdobiące ołtarz moim zdaniem przedstawiają tych samych świętych, co przy grobowcu świętej.

Barokowe ołtarze boczne są równie piękne jak ołtarz główny. Obraz w jednym z nich, Śmierć św. Benedykta, jest autorstwa Bentuma, zaś obrazy przedstawiające św. Annę i św. Józefa namalował F. Scheffler.

Na co jeszcze zwrócić uwagę w kaplicy św. Jadwigi? Na pewno na rokokową ambonę z 1685 roku, zwaną polską, gdyż jeszcze na początku XX wieku były z niej głoszone kazania po polsku. Na uwagę zasługuje drewniany krucyfiks pochodzący z drugiej połowy XV wieku. Bogato zdobiony fotel czy też krzesło na którym zapewne w czasie mszy i nabożeństw zasiadała ksieni opactwa. Piękne są wieczne lampki zwisająca z sufitu po obu stronach sarkofagu. Wreszcie romańska zakrystia z pięknymi barokowymi meblami, obrazami i krucyfiksem pochodzącym z ok. 1690 roku.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak wczesnogotycki portal prowadzący z kaplicy św. Jadwigi do prezbiterium, datowany na rok 1290. Odkryty został w 1938 roku. W tympanonie możemy zobaczyć płaskorzeźbę przedstawiającą koronację NMP przez Jezusa w towarzystwie aniołów.

Mam nadzieję, że wszystkich zachęciłem do odwiedzenia Sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy. To wyjątkowe miejsce warto zobaczyć na własne oczy. W jednym miejscu możemy podziwiać elementy romańskie, gotyckie i barokowe. Myślę, że nikt nie wyjdzie z tej świątyni zawiedziony. Gorąco polecam wizytę w trzebnickiej bazylice.

 

Dodaj komentarz