Jawor to miasto w woj. dolnośląskim, siedziba władz powiatu jaworskiego. Osadnictwo na tym ternie sięga neolitu, czyli ok 5000 tys. lat p.n.e. We wczesnym średniowieczu istniała w tym miejscu osada słowiańska, zaś w późniejszych czasach gród plemienia Trzebowian. W średniowieczu ziemie te znalazły się pod panowaniem Piastów. Nie zachował się akt lokacyjny miasta, dlatego nie jest zanana dokłada data nadania praw miejskich Jaworowi. W mieście zachowało się wiele ciekawych, czasami wyjątkowych zabytków. W tym miejscu chciałbym napisać kilka zdań o kościele pw. św. Marcina.
Świątynię zaczęto wznosić na przełomie XIII i XIV wieku. W kolejnych wiekach rozbudowywano o kaplice i kruchty. Przeprowadzano również remonty, np. po pożarze, jaki wybuchł w 1648 roku.
Kościół wymurowany jest z kamienia łamanego i bloków piaskowca. Jest budowlą halową, trójnawową, gdzie wszystkie nawy posiadają taką samą wysokość – 14,5 metra. Prezbiterium, wielobocznie zamknięte, jest mocno wydłużone. Od strony północnej dostawiono do niego zakrystię. Od strony zachodniej świątyni, wymurowana została wieża na planie kwadratu.

Kościół już z zewnątrz przykuwa uwagę. Przede wszystkim rzucają się w oczy bogato zdobione portale wejściowe. Główne wejście do świątyni zlokalizowane jest w elewacji zachodniej. Prowadzi do niej, wykonany z piaskowca, gotycki, ostrołukowy portal z wielouskokowymi ościeżami. Datowany jest na rok 1330. Nad drzwiami zdobiony jest bogatą dekoracją maswerkową z motywami roślinnymi i geometrycznymi. Centralnym elementem maswerku jest czteroliść wpisany w okrąg. Pas biegnący wzdłuż ostrego łuku (tzw. archiwolta) wypełniony jest małymi postaciami wskrzeszonych z martwych na Sąd Ostateczny.
W elewacji południowej zlokalizowane są dwa portale. Jeden prowadzi do nawy, drugi do prezbiterium. Uwagę przykuwa zwłaszcza ten drugi, gotycki, bogato zdobiony, z 1330 roku. Ostrołukowy kształt wejścia posiada profilowane ościeża, zwieńczony jest dekoracyjnym trójkątnym szczytem nad portalem (tzw. wimperga). Jednak przede wszystkim warto zwrócić uwagę na tympanon, czyli pole nad drzwiami, w którym umieszczona została płaskorzeźba. Przedstawia ona patrona kościoła, czyli św. Marcina na koniu, który dzieli się swoim płaszczem z żebrakiem. To prawdziwe arcydzieło doby gotyku.
Drugi portal w południowej ścianie kościoła prowadzący do nawy, to już nie gotyk a późny renesans. Gotyckie wejście zostało „oprawione” renesansową dekoracją w XVIII wieku. Półkolisty łuk z klasycznymi kolumnami po bokach, poziome belkowanie, bogata, symetryczna dekoracja, nawiązują do architektury antyku. Liczne detale, jak ornamenty roślinne czy postacie figuralne przykuwają uwagę.
W zewnętrzne mury kościoła wmurowanych jest wiele epitafiów i płyt nagrobnych.








W gotyckich murach znajduje się głównie barkowe wyposażenie, ale zachowały się również gotyckie elementy. Uwagę zwraca przede wszystkim ołtarz główny. Pochodzi z przełomu XVII i XVIII wieku, a wykonany został przez wrocławskich rzemieślników. Obraz olejny na płótnie z 1733 roku, autorstwa Feliksa Antona Schefflera, przedstawia Apoteozę św. Marcina z Tours (316-397). Artysta przedstawił patrona kościoła odprowadzanego przez anioły do nieba, gdzie oczekuje go Jezus. Na ziemi zaś zostają jego współbracia wśród których żył. Po bokach umieszczone zostały rzeźby naturalnej wielkości św. Piotra (pierwszy od lewej) i św. Pawła (pierwszy od prawej) oraz czterech ewangelistów. Tak wynika z notatki w kronice Fischera pod datą 1786 r., ale żadnych atrybutów identyfikujących tych świętych nie zauważyłem przy figurach.
Bardzo ciekawe jest jest rzeźbione zwieńczenie ołtarza. Przedstawia Wniebowzięcie NMP. Artysta przedstawił Matkę Boską wstępującą do nieba w otoczeniu aniołów, gdzie oczekuje ją cała Trójca Święta. Bóg Ojciec i Syn Boży trzymają w dłoniach koronę, aby ukoronować Maryję, nad nimi zaś unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. Na zwieńczeniu kolumn umieszczone zostały rzeźby kolejnych czterech świętych. Święty po lewej stronie, zewnętrznej, trzymający w ręku kij, czy może raczej maczugę to, św. Juda Tadeusz. Obok niego, po wewnętrznej stronie, święta z mieczem i wieżą u stóp, to św. Barbara. Po prawej stronie, od zewnętrz, święty w rzymskim stroju legionisty, gaszący pożar, to św. Florian, zaś obok niego święta Jadwiga, patronka Śląska.
W ołtarzu warto jeszcze zwrócić uwagę na zwieńczenie tabernakulum. Zdobi je malowidło przedstawiające pelikana rozdzierającego własną pierś i karmiącego młode swoją krwią. Pelikan symbolizuje Chrystusa Odkupiciela, który oddał własne życie aby wyzwolić ludzi z niewoli grzechu karmiąc ich własnym Ciałem i Krwią w Eucharystii.




W kościele, prócz ołtarza bocznego, znajduje się jeszcze wiele innych ołtarzy zlokalizowanych m.in przy filarach oddzielających nawę główną od bocznych, czy w kaplicach bocznych. Na uwagę zasługuje przede wszystkim kaplica mariacka, datowana XV wiek, usytuowana w północnej części kościoła. Znajduje się w niej dwukondygnacyjny, monumentalny, rokokowy ołtarz z XVIII wieku. W jego centralnej części została umieszczona gotycka, wykonana z piaskowca, rzeźba Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem, z przełomu XIV i XV wieku (rok na cokole 1497). Maryja ubrana jest w powłóczystą szatę, na głowie ma welon i koronę, zaś w prawym ręku trzyma berło. Należy do popularnego na Śląsku typu tzw. Pięknych Madonn. Po bokach znajdują się drewniane figury św. Piotra (z kluczami) i św. Pawła (z mieczem). W zwieńczeniu ołtarza umieszczono obraz przedstawiający jedną z wizji św. Ignacego Loyoli. W kaplicy można znaleźć jedno z najstarszych w tej części Europy, bardzo cenne, epitafium ze sceną ukrzyżowania, fundacji Hansa Sapiensa z 1362 roku. Tablica upamiętnia fundatora oraz jego rodzinę. Niestety nie zrobiłem zdjęcia.
Warto również przyjrzeć się renesansowemu, trzykondygnacyjnemu, bogato zdobionemu, epitafium jaworskiego lekarza, Baltazara Hartraufta (zmarłego w 1586 roku) oraz jego żony Katarzyny. Wykonane zostało z piaskowca przez rzeźbiarza Kaspra Bergera. W środkowej, najbardziej wyeksponowanej części, umieszczono postacie klęczących fundatorów, wpatrujących się w Zmartwychwstałego Chrystusa. Po bokach artysta umieścił dwie sceny: złożenia Chrystusa do grobu oraz ukazania się Jezusa po Zmartwychwstaniu Marii Magdalenie. W górnej części, płaskorzeźba nawiązuje do ewangelicznej przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Dwie postacie po bokach symbolizują dwie z czterech cnót kardynalnych: z lewej roztropność (z wężem), z prawej męstwo (z kolumną). W dolnej części epitafium znajduje się zatarta inskrypcja.
Na uwagę zasługują cztery ołtarze boczne, których konsekracji dokonano w 1695 roku. Powstały prawdopodobnie w Lubiążu, zaś znajdujące się w nich obrazy wyszły z pracowni Michaela Willmanna. Są to dwie pary bliźniaczo podobnych ołtarzy umieszczonych na na styku prezbiterium i nawy oraz przy drugich filarach międzynawowych. Po lewej stronie umieszczono dwukondygnacyjny ołtarz poświęcony Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Na obrazie Maryja, otoczona aniołami, wzrok kieruje ku górze, gdzie, co jest ujęte w obrazie umieszczonym wyżej, Trójca Święta oczekuje, by Ją ukoronować. Po bokach obrazu umieszczono figury świętych: z lewej św. Jana Chrzciciela, z prawej św. Andrzeja Apostoła. W drugiej kondygnacji, na filarach, umieszczono kolejnych świętych, z lewej niezidentyfikowana osoba, zaś po prawej św. Roch. Całość wieńczy figura św. Krzysztofa.
W drugim bliźniaczym ołtarzu, po prawej stronie, główny obraz przedstawia św. Józefa, zaś obraz zwieńczeniu Matkę Bożą Niepokalanie Poczętą. Oboje trzymają w dłoniach lilie, jako symbol czystości. W tym ołtarzu również umieszczono figury pięciu świętych. W dolnej kondygnacji, po lewej stronie święty bez atrybutów, więc trudno go zidentyfikować. Po prawej stronie, stoi św. Tomasz z Akwinu. W górnej kondygnacji, po lewej znajduje się św. Franciszek Ksawery, zaś po prawej św. Bonawentura. Ołtarz wieńczy postać św. Sebastiana.
Kolejny ołtarz, umieszczony przy drugim, lewym filarze, poświęcony został Świętej Rodzinie. Siedząca na pierwszym planie Maryja składa matczyny pocałunek na twarzy małego Jezusa, który wyciąga do Niej ręce. Za nimi stoi św. Józef. Obraz w zwieńczeniu przedstawia św. Barbarę. W drugim, bliźniaczym ołtarzu, zlokalizowanym przy prawym filarze, scena w głównym obrazie to Pokłon Trzech Króli. W zwieńczeniu obraz ukazuje Jezusa jako Pasterza, który w ręku trzyma pęk rózg oraz topór. To nawiązanie do cytatu Apokalipsy „I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną.”






Ciekawy jest ołtarz poświęcony św. Nepomucenowi. Zlokalizowany jest przy pierwszym filarze po prawej stronie. W jego centralnej części umieszczona jest scena, rzeźbiona w stiuku, ukazująca męczeńską śmierć świętego, czyli zrzucenie go z mostu Karola w Pradze do Wełtawy. Po bokach umieszczono figury dwóch świętych, po lewej św. Jana Nepomucena, po prawej św. Ignacego Loyolę. Ołtarz wieńczy rzeźba, kogóż by innego, jak nie św. Jana Nepomucena. Tym razem, już jako zbawiony, klęczy na obłokach w otoczeniu aniołów.
Kolejnym elementem na który warto zwrócić uwagę jest ambona. Została wykonana w latach 90-tych XVII wieku. Na koszu ambony znajdują się dwie sceny: Przemienienie Jezusa i Nauczanie w Świątyni. Na zaplecku została umieszczona płaskorzeźba Salvatora Mundi (Zbawiciela Świata). Lewa ręka Jezusa spoczywa na kuli ziemskiej symbolizując panowanie nad światem, zaś prawa uniesiona jest w geście błogosławieństwa. Schody prowadzące na kazalnicę zdobione są płaskorzeźbami czterech cnót kardynalnych. Patrząc od góry są to: Roztropność (kobieta z wężem), Sprawiedliwość (kobieta z wagą i mieczem), Umiarkowanie (kobieta mieszająca wodę z winem, Męstwo (kobieta dźwigająca kolumnę). Baldachim zwieńczony jest figurami trzech aniołów, które symbolizują trzy cnoty Boże: anioł w zwieńczeniu, z krzyżem i kielichem – wiarę, anioł z kotwicą – nadzieję, anioł z płonącym sercem – miłość.






Na filarach warto przyjrzeć się figurom świętych pochodzących z lat 1690-1700. Dwumetrowe, drewniane posągi zostały prawdopodobnie wykonane w warsztacie klasztoru w Lubiążu. I tak można znaleźć na jednym z filarów św. Hieronima, jednego z czterech wielkich doktorów kościoła zachodniego (347-420). Jego największym dziełem jest przetłumaczenie Pisma Świętego z języków oryginalnych na łacinę (Wulgata). Jest patronem m.in. biblistów, księgarzy i studentów. Dlatego przedstawiony został z księgą i piórem. U jego stóp artysta wyrzeźbił lwa, gdyż wg legendy św. Hieronim wyjął cierń z łapy zwierzęcia.
Przy innym filarze umieszona została figura św. Judy Tadeusza, jednego z dwunastu Apostołów. Jest patronem spraw trudnych i beznadziejnych. W prawej ręce trzyma mandylion (odciśnięty wizerunek Chrystusa), w lewej maczugę, symbol jego męczeńskiej śmierci.
W kościele można znaleźć również innego wielkiego doktora kościoła, św. Grzegorza I Wielkiego, papieża (ur.540 r,. zm. 604 r.) Jestem autorem wielu dzieł, które odegrały istotną rolę w rozwoju myśli chrześcijańskiej ówczesnego Kościoła. Przedstawiony został w szatach papieskich i tiarze na głowie czyli potrójnej koronie papieskiej. Na jego ramieniu siedzi gołębica, która symbolizuje Ducha Świętego, który miał mu towarzyszyć podczas pracy twórczej. I jeszcze taka ciekawostka, papież Grzegorz podpisywał się Servus servorum Dei (Sługa sług Bożych). Tytuł ten jest do dziś używany przez papieży.
W świątyni nie mogło również zabraknąć św. Augustyna, biskupa Hippony, doktora kościoła (354-430). Jest jednym z najważniejszych teologów i filozofów kościoła zachodniego. Jest autorem takich dzieł jak „O państwie Bożym” czy „Wyznania”. Przedstawiony został w stroju biskupim, z płonącym sercem w ręku, oznaczającym głęboką miłość do Boga, nawrócenie oraz żarliwość w poszukiwaniu prawdy.
Jest również św. Michał Archanioł, jeden najważniejszych archaniołów wg tradycji chrześcijańskiej, ale również żydowskiej i muzułmańskiej. Jego imię oznacza „Któż jest jak Bóg”. Przedstawiony został w stroju wojownika, z mieczem, z szatanem pod stopami. Zwyciężywszy siły ciemności, strąca nogami Lucyfera do piekła.
Prócz wyżej wymienionych świętych, na filarach można znaleźć jeszcze wiele innych wielkich świętych kościoła katolickiego.





Kościół św. Marcina w Jaworze kryje w swoich wnętrzach jeszcze wiele innych ciekawych elementów, które warto zobaczyć. Niezwykle piękny, z bogatą historią, z elementami architektury i dziełami sztuki z różnych epok, zachwyci każdego. Będąc na w okolicy, obowiązkowo trzeba do niego wstąpić. Gorąco polecam!!!